Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie

Wyznaliśmy Bogu, sobie i drugiemu człowiekowi istotę naszych błędów.

TEMAT: Krok V

Krok V 2010/04/25 06:19 #1

  • szekla
  • szekla Avatar
Wyznaliśmy Bogu, sobie i drugiemu czlowiekowi istote naszych błędów.

Popełniliśmy błędy...czy potrafimy się do nich przynać? Czy potrafimy wyznać to przed Bogiem, samym sobą i przed drugim człowiekiem?
Pijąc idealizujemy siebie. Nie widzimy własnych wad. Obwiniamy innych bo my.....tylko pijemy. Pijemy ze smutku, pijemy z radości, pijemy również ze złości. Nie dzielimy się swymi uczuciami z nikim, tylko z alkoholem i nie zdajemy sobie sprawy jak krzywdzimy bliskich. Dopiero zaprzestanie picia wzbudza w nas szereg rozmyśleń, analiz swojego postępowania. Otwiera się w nas akt pokory. Przyznajemy się do złych uczynków. Czy potrafimy zrobić to szczerze?


W moim przypadku myślę, że tak. Mimo, że kiedy wiele razy zapijałam miałam ogromne poczucie winy. Zdawałam sobie z tego sprawę i już nawet przestawałam przepraszać i obiecywać. Nie widziałam w tym sensu. Milczenie bliskich dusiło mnie aż do bólu, czasami trwało nawet 2 tygodnie aż do momentu, w którym to ja musiałam wykonać ten ruch. Nie wiedziałam co i jak powiedzieć ale musiałam to zrobić, musiałam się przyznać bo tego wymagało moje sumienie. Nie potrafiłam być obojętna na krzywdy innych, niekoniecznie najbliższych.
Pisząc to teraz uświadamiam sobie, że krok 5 towarzyszył mi między jednym a drugim zapiciem, że mimo wszystko był ze mną i jemu zawdzięczam, że dno na które spadłam nie było aż tak grząskie i że dzięki niemu dzisiaj chyba jest mi łatwiej.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Krok V 2010/05/17 17:28 #2

  • Norbi
  • Norbi Avatar
  • Wylogowany
  • alkoholik
  • komputery,pływanie
  • Posty: 933
  • Otrzymane podziękowania: 320
szekla napisał:
Popełniliśmy błędy...czy potrafimy się do nich przynać? Czy potrafimy wyznać to przed Bogiem, samym sobą i przed drugim człowiekiem?. Czy potrafimy zrobić to szczerze?
.
[size=85:hst4i9bz](urywek z księgi 12 Kroków 12 Tradycji)[/size]
Każdy z 12 kroków zaleca przeciwstawienie się władzy naturalnych popędów,każdy ściąga nasze wybujałe Ja bliżej ziemi.Dla broniącej się przed ukróceniem miłości własnej Piąty Krok jest jednym z najtrudniejszych,ale najprawdopodobniej żaden Krok nie jest równie ważny dla utrzymania długofalowej trzeżwości i spokoju umysłu.

W moim trzeżwym życiu obecnie potrafię przyznać się do swoich błędów,przecież jak piłem popełniałem błędy przez 24 godziny na dobę ,obecnie jeżeli popełnię jakiś błąd potrafię z pokorą przyznać się do tego błędu,potrafię to wyznać przed Bogiem i innymi ludżmi,przed sobą również.dzisiaj mówie tak,że całe życie uczyłem się na własnych błędach,teraz wolę uczyć się na błędach i doświadczeniach innych,słucham uważnie tego co mówią inni alkoholicy,bo wiem,że ich doświadczenia mogą mnie naprowadzić do pokory,do umiętnego przyznawania się do swoich błędów i wad,zrozumiałem że szczere podejście do Kroku piatego jest właśnie zapewnieniem mojego spokoju duszy,pogody ducha i dalszej zdrowej trzeżwości.
Nauczyłem się za pomocą AA pokory i cierpliwości,nauczyłem się żyć uczciwie,nie próbuję kombinować i manipulować oraz wykorzystywać moje błędy i wady do uznania i szukania innych i obarczać ich winą za mój stan.Tak jak kiedyś obwiniałem za moje napicie się innych,dzisiaj wiem,że to była moja wina i tylko moja zasługa ,że się napiłem.
Dla mnie krok 5-y to wyzwanie dla pokory,szczerości i szacunku wobec siebie,wobec innych,wobec tego ,co mówię,co robię dla siebie ,aby mój stan ducha nie miał powodów do pogrążania się w poczucie winy,wstydu i życia w kłamstwie,wyznając Bogu lub innym swoje błędy i wady mobiluzują mnie do poprawy swojego zachowania a nie ponownego błądzenia i produkowania wad i złych uczynków.Na mojej drodze trzeżwienia wiem,że Pogoda Ducha jest zależna ode mnie i mojej pracy nad krokiem 5-ym przez całe moje trzeżwe życie.
Mamy miesiąc maj -celowo rozwijam ten krok 5-y ,jako,że przypada on na miesiąc Maj,ale nie z wyłącznościa tylko do tego miesiąca.Kroki dla mnie to sugestia i pomoc na mojej drodze do zdrowego trzeżwienia i tylko wszystko zależy ode mnie,czy ja chcę trzeżwieć ,czy niepić,bo dla mnie te 2-a słowa mają kolosalna róznicę w zrozumieniu czym jest alkoholizm , czym jest fakt trzeżwienia,czy niepicia.
Potępianie siebie za popełnione błędy jest równie złe jak potępianie innych za ich błędy.W rzeczywistości nawet siebie nie potrafimy ocenić prawidłowo.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Krok V 2010/05/24 12:44 #3

  • radek
  • radek Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Muzyka ,sport ,poznawanie ciekawych ludzi
  • Posty: 1265
  • Otrzymane podziękowania: 75
POKORA - ZDOLNOŚĆ DO WIERZENIA W SIEBIE I UCZCIWEJ AKCEPTACJI

Uważam, że znakomicie oddaje istotę pokory, w jej aowskim znaczeniu, jedno proste zdanie: PROSZĘ, POMÓŻ MI. Jest w nim świadomość, że czegoś nie potrafię, nie umiem, nie znam się, że z czymś sam sobie nie radzę. Jest zrozumienie, że ja nie jestem alfą i omegą w każdej dziedzinie, że mam prawo czegoś nie wiedzieć. Jest wiara, że problem potrafi rozwiązać ktoś inny. Jest też nadzieja, że zechce mi pomóc, i dlatego o tę pomoc wyraźnie i jednoznacznie proszę.
Istotę pokory wyraża, i prośbą o pokorę jest, znana wszystkim w AA, "Modlitwa o pogodę ducha":
"Boże, użycz mi pogody ducha
Abym godził się z tym, czego nie mogę zmienić
Odwagi, abym zmieniał to, co mogę zmienić,
I mądrości, abym odróżniał jedno od drugiego".

Proszę w niej Boga Jakkolwiek GO Pojmuje, aby pomógł mi pogodzić się z faktami i zaakceptować rzeczywistość taką, jaka ona jest, a przecież elementem tej rzeczywistości i faktem, są moje wady, słabości i ograniczenia, które wcześniej u siebie rozpoznałem. Proszę o odwagę, abym wykorzystując swoje mocne strony, które też już znam, zmieniał to, co rzeczywiście mogę zmienić.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Krok V 2010/05/24 14:51 #4

  • Anonymous
  • Anonymous Avatar
Radek napisał:
(...)
Proszę w niej Boga Jakkolwiek GO Pojmuje, aby pomógł mi pogodzić się z faktami i zaakceptować rzeczywistość taką, jaka ona jest, a przecież elementem tej rzeczywistości i faktem, są moje wady, słabości i ograniczenia, które wcześniej u siebie rozpoznałem. Proszę o odwagę, abym wykorzystując swoje mocne strony, które też już znam, zmieniał to, co rzeczywiście mogę zmienić.
Nie widzę tu akceptacji swoich braków:
6# Staliśmy się całkowicie gotowi, aby Bóg uwolnił nas od wszystkich wad charakteru.
7# Zwróciliśmy się do Niego w pokorze, aby usunął nasze braki.
Ktoś powiedział ostatnio, że ma wady (błędy) oraz cechy (sobie
właściwe). Niewskazane jest dokopywać sobie za swoje cechy.
Pd Wojtek
Ps Pewnie mamy to samo na myśli, jednak akcenty są inaczej rozłożone.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Krok V 2011/05/01 21:28 #5

  • Norbi
  • Norbi Avatar
  • Wylogowany
  • alkoholik
  • komputery,pływanie
  • Posty: 933
  • Otrzymane podziękowania: 320
Nadal moja droga to poznawanie swoich słabości, wad i ułomności charakteru. Nazwane, wyciągnięte na wierzch, oddaję i mówie o nich,czasami z bólem serca, bo przez lata stanowiło to część mnie, przecież i wydawało się,że to jest dobre.Z oddali widzę panoramę lepiej i więcej można ogarnąć wzrokiem, uczuciami i pojmowaniem,choćby dzisiejsza Beatyfikacja Papieża pozwoliła mi się odnależć,poczuć głębię w swym sercu,że moje życie ma polegać na dobroci a nie na złości,pysze itd:
Potępianie siebie za popełnione błędy jest równie złe jak potępianie innych za ich błędy.W rzeczywistości nawet siebie nie potrafimy ocenić prawidłowo.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Krok V 2011/05/04 07:36 #6

  • radek
  • radek Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Muzyka ,sport ,poznawanie ciekawych ludzi
  • Posty: 1265
  • Otrzymane podziękowania: 75
:czesc:
KROK 5.

Wyznaliśmy Bogu, sobie i drugiemu człowiekowi istotę naszych błędów.

Przyznanie się do moich błędów przed sobą jest łatwe w porównaniu z przyznaniem się Stwórcy i drugiemu człowiekowi. Ten krok wymagal ode mnie odwagi i pokory. Pamiętam jak trudno bylo mi ukorzyć się , jak zrezygnować z własnego Ego , no a już z własnej - "w chory sposób pojmowanej" wyjątkowości. Ten krok dal mi możliwość pracy nad wstydem i przyznaniem się do moich ograniczeń. Dla mnie Radka jest to krok doświadczania i odpowiedzialności za moje decyzje .
Z P D :) Radek
_______________________________

"Świat staje się piękny w wymiarach serca"
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Odp: Krok V 2012/05/01 06:14 #7

  • radek
  • radek Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Muzyka ,sport ,poznawanie ciekawych ludzi
  • Posty: 1265
  • Otrzymane podziękowania: 75
:czesc:
Wyznaliśmy Bogu, sobie i drugiemu człowiekowi istotę naszych błędów.

Jestem wierzący inaczej. Dzisiaj wiem, że nie jest konieczne abym szedł do kościoła i w ogóle przyjmował wiarę. Wiara jest kwestią prywatną, więc żaden program nie może mi jej narzucić i dlatego wiem, że ten krok jest dla mnie. Krok piąty dla mnie Radka jest powiązany z opowiedzeniem historii swojego życia drugiemu człowiekowi w moim przypadku alkoholikowi. Krok ten powiązany jest z poddaniem się i oddaniem Stwórcy jakkolwiek Go pojmuje. Dzisiaj wiem, że to moje oddanie się Jemu pozwoli mi z czasem ozdrowieć. W czwartym kroku dokonałem uczciwego obrachunku mojego życia, ale zrozumiałem też, że samo napisanie tego na papierze to za mało, aby iść dalej. Program AA sugeruje mi, że abym nadal rozwijał się duchowo powinienem porozmawiać na swój temat z drugą osobą. Dla mnie był to trudny krok, wymagał on ode mnie dużej odwagi abym mówił szczerze o swoich problemach z kimś drugim. Kiedy kończyłem krok piąty wiedziałem ze oddałem przeszłość i powierzyłem ją Stwórcy, który, jak ojciec w historii o synu marnotrawnym, rozumie i wybacza. Zrobiłem to najlepiej jak umiałem, i byłem uczciwy, jak tylko być mogłem. Mam nadzieję, że będzie kiedyś jeszcze czas na kolejne obrachunki moralne i kolejne kroki piąte.
Z P D :)Radek
_______________
„Świat staje się piękny w wymiarach serca"
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Odp: Krok V 2012/05/23 11:15 #8

  • adamo1968
  • adamo1968 Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 238
  • Otrzymane podziękowania: 34
KROK PIĄTY 2012
Na początku to mi się trochę gryzło jak mogę wyznać istotę moich błędów osobie która nie jest obwarowa tajemnicą tego co usłyszy ode mnie. Ale tak bardzo chciałem poskładać swoje życie do normalnych ram i poukładać na zdrowych i trzeźwych zasadach. Krok piąty sugeruje mi że mam to wyznać sobie Bogu i drugiemu człowiekowi to ja się do tej sugestii dostosowałem. Na swojego powiernika wybrałem mojego sponsora którego darzę wielkim zaufaniem, szacunkiem, podziwem dla tego co osiągnął na drodze ku wolności czyt; trzeźwości. To jest człowiek który podał mi pomocną dłoń w momencie kiedy mi to było bardzo potrzebne, skąd on to wiedział że już jestem gotów do pracy na programie nie wiem ale fakt ma facet wyczucie chwili. Tak że nie było innej opcji żeby to nie był mój sponsor. Zaczynając krok piaty postanowił być uczciwy i szczery aż do bólu w moim wyznaniu i głośno i wyraźnie wyjawiłem istotę moich błędów i uczynków. Wyznając to na głos miałem możliwość sam siebie usłyszeć i liczyłem na kontrargumenty z drugiej strony czyli mojego sponsora bo samoistnie mogłem się usprawiedliwiać i bagatelizować wiele spraw, uczynków z mojego do tej pory życia. W kroku tym ujawniłem swoją pokorę i poskromiłem swoje ego gdyż wg. mnie takie wyznanie drugiemu człowiekowi jest takim aktem szczerości wobec Boga, drugiego człowieka i samemu sobie. Przyznanie się do rzeczy które JA zrobiłem i to kim byłem co wyrządziłem innym ludziom daje mi obraz przeszłości, teraźniejszości i przyszłości tzn co mogę dalej ze sobą zrobić jaki obrać kierunek i cel. Krok ten pozwolił mi uwolnić się od przeszłości, zrzucić ze swoich i tak mizernych barków tych złych rzeczy, uczynków które nawywijałem, nawyprawiałem. W 12 na 12 w opisie kroku piątego czytam pozwoli mi to uwolnić się od samotności. W moim przypadku nastąpiło nawet więcej bo oprócz samotności doskwierało mi poczucie bezużyteczności, niskie poczucie godności i wartości. Dziś te relacje się zmieniają na lepsze lub ich się pozbyłem przez moją prace nad sobą. Krok piąty to bogaty krok w moją świadomość gdyż przyniósł mi gotowość do tego że mogę i chcę przebaczać oraz przyjąć przebaczenie. Od tego momentu poczułem się jakbym się na nowo narodził i od nowa pisze nową historię, zdrową trzeźwą historię mego życia.
Po kroku piątym poczułem się jak na rozdrożu gdzie mam wybór iść w prawo albo w lewo. W lewo to moje złe uczynki, ranienie, krzywdzenie, etc. A w prawo to godnie, uczciwie i normalnie żyć. Krok ten niesie dla mnie wiele dobrego i pożytecznego i dziś jestem przekonany że bez tego mojego wyznania czyli piątego kroku nie było by tak owocnego trzeźwienia. W 12 na 12 opisane jest że bez tego kroku lub zrobionym go niechlujnie lub po łebkach groził by mi nawrót choroby nawet i po kilku latach a ja już nie chcę przeżywać takich rzeczy jakie kiedyś sam sobie fundowałem i moim najbliższym na własne życzenie.
W kroku tym zrzuciłem bagaż swojej przeszłości i co dalej ??????????????????
Przez realizacje i wdrażanie w moje życie pozostałych kroków wiem i jestem przekonany że tą moją niechlubną przeszłość mogę a nawet chcę w miarę możliwy sposób posprzątać, poukładać, naprawić co też jest moim dążeniem i celem. Po kroku tym poczułem się spokojny, lżejszy, taki poukładany życiowo bo poczułem na własnej skórze bogactwo kroku piątego


Adam alkoholik
_________________
Dziś staram się tak żyć żeby nikt przeze mnie nie płakał i nie cierpiał ............
starać się tak żyć i postępować aby nikt przez mnie nie płakał i nie cierpiał.....
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.